Karpie w jesiennych barwach....
Jesienne ostatki

Razem z moim serdecznym przyjacielem Radkiem postanowiliśmy wykorzystać jesienną aurę i spędzić kilka dni nad urokliwą wodą gdzieś w Polsce ;-)

Ostatni weekend Października - synoptycy zapowiadali piękną polską jesień więc prosta decyzja jedziemy :-)

Radek nad wodą zjawia się w czwartek, całą dobę będzie sam - szybkie rozkładanie, przygotowanie zestawów i oczekiwanie.....

Każdy z Nas ma jakich swój rytuał, amulet lub coś co pomaga w złowieniu jesiennego złota....  My mamy chwilę zadumy nad pustą matą aby jak najszybciej znalazło się w niej coś pięknego ;-)

Tuż przed godziną 16-stą sygnalizator wydaje dawno nie słyszany dźwięk.... i jest pierwszy jesienny skarb...

Złoto brązowy z ciemnym grzbietem - przepiękny pełnołuski.... Dwie godziny po wywiezieniu zestawów fantastyczne rozpoczęcie zasiadki...

Przed wieczorem kolejny raz głębiny ujawniają swoje skryte skarby...

Duże łuski wzdłuż boku...  tuż przy głowie niczym naszyjnik... fantastyczne ułożenie łusek... Coś pięknego...

Chwilę później odzywa się lewa strona łowiska - ten mały golec nie chciał tak łatwo trafić na matę...

Noc przebiegła spokojnie....

W piątek dołączam do Radka - późnym wieczorem zaczynam rozkładanie i przygotowanie zestawów... W końcu koło 21:00 w ciemnościach zaczynam się delektować jesienną zasiadką... Wiadomo rozmowy do rana...

Ta noc była łaskawa dla Radka dwa piękne okazy lądują w workach w oczekiwaniu na poranną sesję foto..

Pierwszy z nich  - nie wiadomo czy to dwu, czy też trzy barwny jesienny karp - takiego jeszcze nie widziałem...

I z tej perspektywy wygląda imponująco w objęciach Radosława :-)

Drugi to kolejny pełnołuski - samo złoto z dodatkiem brązu.. ma czym zamiatać...

U mnie totalna cisza.... W ciągu dnia nic się nie dzieje... Jesień pokazuje Nam swoje różne oblicza - raz słońce, chmury, mgła... lekki wiaterek...

Ja również za przykładem kolegi odprawiam rytuał pustej maty :-)

Przed zmrokiem woda zrobiła się niczym tafla lodu...

I w końcu 22:30... moja centralka ożyła.... Jest i on pierwszy jesienny....

Niedzielny poranek.. niewyspani, ale szczęśliwi - noc była "owocna" U mnie 3 sztabki złota a u Radka dwie...

Sesja troszkę się przedłużyła - karpie przez noc nabrały wigoru i dają nieźle popalić na matach

ale w końcu udaje się zrobić kilka fotek na pamiątkę...

Nasz zasiadka dobiegła końca - czas na małe podsumowanie. Pewnie już wiecie, że korzystam z materiałów od PB Products - tym razem zestawy przygotowane na plecionce Jelly Wire, haki Super Strong i oczywiście krewetki :-) oraz Ghost Butterfly i haki Bridge Beater.

U Radka zestawy przygotowane na plecionce Green Hornet oraz Chameleon i hakach Jungle Hook

Przynęty jakie sprawdziły się Nam na tej zasiadce to nowość od 4SUCCESS - KRILLER z dubmbelsem Morwa oraz seria MasterClass Hot Damen i pop up Ananas

Mamy nadzieję, że i Wam te ostatnie jesienne dni przyniosły wspaniałe okazy. My jeszcze sezonu nie kończymy planujemy kolejny wyjazd i mam nadzieję, że będzie również owocny tak jak ten....

Do zobaczenia gdzieś nad wodą.....  Seba i Radek

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Waluty
Darmowa dostawa
Darmowa dostawa (Kurier DPD) już od 1 000,00 zł.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium